Pierwsze godziny na Malcie

Przyjazd do hotelu Blubay minął nam bardzo przyjemnie, okolica w mieście Luqa jest przepiękna zdecydowanie dużo jest tutaj palm, kaktusów oraz zdziwiliśmy się ile może być tutaj zieleni, byliśmy wręcz przekonani, że będzie tu jak na pustyni a wyszło całkowicie odwrotnie. Od lotniska do hotelu dzieliło nas 8km przyjazd autobusem zorganizowanym przez biuro projektowe minął nam bardzo szybko ulice jak na tak wąskie były przejezdne oraz nie były zakorkowane co nas pozytywnie zaskoczyło. W końcu dojechaliśmy.. Il-Gżira zdjęcia, które było można zobaczyć np. Na Google to przy tych widokach nic. Jednym zdaniem lepiej tego miejsca wymarzyć sobie nie mogliśmy. Hotel wydawał nam się wielką tajemnica, tak na prawdę do samego przyjazdu nie mogliśmy na 100 procent wiedzieć czy standard nas zadowoli czy podoła temu czego się mogliśmy dowiedzieć ze zdjęć. Byliśmy w ogromnym szoku!. Pokoje są cudowne, aneksy kuchenne są dobrze wyposażone oraz niczego nie brakuje nam z zastawy. Mamy nawet własną pralkę co ułatwi nam sprawę z brudnymi ciuchami. Śmiało możemy ocenić apartamenty na 5+/6. Teraz organizujemy sobie czas wolny, sporządzamy listy zakupów oraz poznajemy okolice czy rozmieszczenie okolicznych sklepów. A już jutro będziemy podpisywać umowy z pracodawcami. Nie możemy się doczekać. 

Widoki z samolotu zapierały wdech w piersiach zwłaszcza jeśli ktoś leciał poraz pierwszy. Obsługa była bardzo uprzejma i przygotowała dla nas mały poczęstunek  A to kilka zdjęć: